Przedsiębiorczość kobiet – dlaczego jej wspieranie jest tak ważne?

Przedsiębiorczość kobiet – dlaczego jej wspieranie jest tak ważne?

19 listopada miał miejsce Światowy Dzień Przedsiębiorczości Kobiet.

 

Idea tego dnia – promowanie przedsiębiorczości i rozwoju finansowego kobiet – jest mi bardzo bliska. Dlatego też sama w ramach coachingu zmiany zawodowej wspieram kobiety, które chciałyby przejść z etatu na swoje, a więc stać się przedsiębiorczyniami.

Ten dzień skłonił mnie do przemyśleń, dlaczego właściwie wspieranie przedsiębiorczości wśród kobiet jest takie ważne. I im dłużej się nad tym zastanawiałam, tym bardziej do mnie docierało, jak wiele jest w tej dziedzinie do zrobienia…

 

Dokładnie w ten sam piątek, w który obchodziliśmy Światowy Dzień Przedsiębiorczości Kobiet, Andrzej Tucholski opublikował w swoich mediach społecznościowych zachętę do refleksji:

Co by się stało, gdybyście odpuścili zupełnie swoje potrzeby i ego i w całości zaczęli żyć pod innych ludzi, których macie w swoim życiu? Gdybyście skupili się na ich emocjach i kontekstach i pod nich definiowali to, co powinniście robić? Jak bardzo zepsułoby Wam to życie? Dlaczego?

Tu nie ma konkretnego celu. Pobawcie się wyobraźnią.

Myślę, że był to zbieg okoliczności i całkiem przez przypadek Andrzej opublikował taki post akurat tego dnia. Myślę też, że miał to być zwykły, niewinny eksperyment myślowy.  Ale wiecie, jakie były odpowiedzi? Odpisały prawie same kobiety, a pisały m.in. tak:

Na razie za bardzo właśnie tak żyję

No właśnie… Niewinny eksperyment myślowy, a okazuje się, że takie doświadczenie jest rzeczywistością tak wielu kobiet! Czytając te odpowiedzi, poczułam ogromny, niespodziewany smutek. I wtedy też pomyślałam: to się musi w końcu zmienić. I już się zmienia, ale – jak widać – nadal zbyt wolno.

 

To kobiety wciąż najczęściej zajmują się domem i dziećmi.

To kobiety częściej poświęcają swoją karierę na rzecz opieki nad potomstwem, gdy się ono pojawi (a nawet zanim to nastąpi).

To kobiety więcej czasu spędzają na obowiązkach domowych.

To kobiety są wychowywane do roli opiekunki wszystkich wokół i stawiania siebie na ostatnim miejscu.

To wreszcie kobiety muszą się mierzyć ze stereotypami złej żony czy złej matki. Wystarczy, że ośmielą się postawić swój rozwój zawodowy i osobisty ponad rodziną (o zgrozo!) lub choćby na równi z nią.

 

DLATEGO WŁAŚNIE WSPIERANIE PRZEDSIĘBIORCZOŚCI KOBIET JEST TAKIE WAŻNE.

 

Bo z jakimi obawami musi się mierzyć kobieta, która rozważa założenie własnej działalności? Która chce robić karierę zawodową, postawić na siebie i swój rozwój?

  • Czy dam sobie radę? Czy się do tego w ogóle nadaję? Czy ogarnę wszystko sama?
  • Czy uda mi się połączyć wszystkie obowiązki? Kiedy znajdę czas na sprzątanie, gotowanie, że o odpoczynku nie wspomnę?
  • Czy dzieci nie będą mi miały za złe? Czy w ogóle będę miała dla nich czas?
  • Co jeśli to tylko takie mrzonki, może powinnam się skupić na tym, co mam teraz i nie narzekać? Żeby nie wyszło, że tego nie doceniam, że jestem niewdzięczna…?
  • Czy innym się to SPODOBA? Co w ogóle INNI NA TO POWIEDZĄ?

Czy mężczyźni miewają tego typu obawy? Pewnie część z nich tak, ale w większości przypadków śmiem wątpić. Nie mówię oczywiście, że dla mężczyzn zmiany zawodowe są łatwe. Nie, proces zmiany u wszystkich przebiega tak samo, pełen jest obaw przed nieznanym i wątpliwości, czy się uda. Ale jednak chłopcy od małego zachęcani są do tego, by podejmować ryzyko, działać, walczyć o swoje.

Dziewczynki zachęcane są do tego, by były miłe, grzeczne i troskliwe.
To się oczywiście też powoli zmienia, ale wciąż wiele, przerażająco wiele kobiet – dwudziestopięcio-, trzydziesto-, czterdziestolatek… – nie ma świadomości własnych potrzeb, bo tak są skupione na zaspokajaniu potrzeb wszystkich wokół.

Gdy mężczyzna odnosi sukcesy zawodowe, w społecznej świadomości postrzegany jest jako przedsiębiorczy, zaradny, dba o rodzinę, no zuch chłopak i cud miód.

Gdy kobieta odnosi sukcesy zawodowe, bywa określana jako bezduszna suka, dla której liczy się tylko kariera, materialistka, egoistka i wyrodna matka. Rzucam oczywiście generalizacjami, ale wierzcie mi, nie wyssałam tych stwierdzeń z palca.

 

W kraju, w którym łączenie macierzyństwa z pracą zawodową jest zdecydowanie bardziej utrudniane niż wspierane, w którym promuje się tradycyjny model rodziny, gdzie najlepiej, by kobieta siedziała w domu i się nie wychylała – własna działalność jest często jedną z najlepszych opcji, by wyrwać się z narzucanego schematu i móc skutecznie łączyć życie prywatne z zawodowym.

W kraju, w którym różnice w płacach między kobietami a mężczyznami mają się dobrze i ani myślą się niwelować, aktywność zawodowa i przedsiębiorczość są jedyną możliwością, by kobiety zyskały finansową niezależność.

DLATEGO WŁAŚNIE WSPIERANIE PRZEDSIĘBIORCZOŚCI KOBIET JEST TAKIE WAŻNE.

 

Miałam to szczęście, że moi rodzice wspierali postawę przedsiębiorczą na równi u mnie, jak u mojego brata. Własną działalność prowadzi lub prowadziło każde z nas: moja mama, mój tata, mój brat i ja. Widziałam, jak trudno było mamie czasem łączyć wszystkie role, ale miałam ten wzór, przykład, że mimo wszystko się da.

Miałam to szczęście, że własną działalność zakładałam, nie mając jeszcze żadnych zobowiązań rodzinnych, więc na początkowym etapie ominęły mnie dylematy związane z łączeniem życia rodzinnego z zawodowym. Wybrałam na to najlepszy dla siebie moment, ale wiem, że nie zawsze jest to możliwe.

Mam to szczęście, że mój mąż kibicuje moim biznesowym działaniom, a z okazji Światowego Dnia Przedsiębiorczości Kobiet dostałam od niego nawet urocze życzenia. Wiele z nas ma takich wspaniałych, wspierających partnerów. Ale ile z nas słyszy od swoich mężów:

  • Siedź, gdzie cię nosi? I tak więcej ode mnie nie zarobisz, więc po co ci to, gdzie się będziesz pchać?
  • Czasu masz za dużo? Domem, dziećmi się trzeba zająć, ja chcę mieć obiad na stole, a nie żonę bizneswoman.
  • A co to za wymysły, źle ci tu, gdzie jesteś? Przecież wszystko masz, czego jeszcze chcesz?
  • Własny biznes? Spoko, pobawić się możesz, ale zarobić to ty na tym nie zarobisz.

Jeśli nawet nie mówią nam tego nasi mężowie czy partnerzy, to w swoim otoczeniu słyszymy podobne kwestie nieraz. I to często wypowiadane kpiącym, protekcjonalnym tonem, jakbyśmy były takie głupiutkie i niepoważne: „Patrzcie państwo, biznes jej się zamarzył! Idź ty lepiej poplotkować w kuchni z innymi paniami, a nie się pchasz na salony. Tu się o poważnych męskich sprawach rozmawia!”

Tak trudno jest, słysząc takie teksty, traktować swoje biznesowe pomysły poważnie. Tak trudno jest faktycznie postawić na siebie, gdy często same jesteśmy przekonane, że „ach, to tylko taka zabawa, nic wielkiego z tego nie będzie, byleby trochę się do domowej kasy dołożyć”.

To też wynika z tego, że świat „wielkich biznesów” jest wciąż zdominowany przez mężczyzn. To świat zawziętej rywalizacji, konkurencji, kapitalistycznej żądzy zysku. A często – nie zawsze, ale jednak często – kobiece podejście do biznesu jest inne. I nie zawsze chcemy się pchać do tego wielkiego świata wielkich pieniędzy. Dlatego nasze małe biznesy jawią nam się jako „tylko taka zabawa”.

Ale to bardzo szkodliwe myślenie, z którego sama musiałam się w pewnym momencie otrząsnąć.

Żeby robić biznes, żeby BYĆ PRZEDSIĘBIORCZYNIĄ, CZUĆ SIĘ PRZEDSIĘBIORCZYNIĄ, musimy przestać myśleć o sobie pobłażliwie, musimy brać nasze pomysły, cele i marzenia na poważnie.
I nie pozwalać na to, by ktokolwiek je umniejszał – by ktokolwiek umniejszał NAM.

Aby do tego dojść, potrzebujemy zbudować pewność siebie.

Dostrzec swoje potrzeby.

Zyskać świadomość siebie.

Docenić swoje mocne strony.

Zadbać o swoją niezależność.

Zbudować świadomość finansową.

Dopuścić myśl, że zarabianie jest OK. Że zarabianie dużo jest OK. Że dbanie o siebie, o swój rozwój jest OK. Realizowanie SWOICH marzeń jest OK.

My jesteśmy OK i mężczyźni są OK.
System nie jest OK, dlatego trzeba go zmieniać. A zmieniać go możemy, wspierając przedsiębiorczość wśród kobiet, wspierając siebie nawzajem.

 

I dlatego kiedy dostaję pytania (zwykle od mężczyzn), dlaczego swoje działania kieruję tylko do kobiet, dlaczego to właśnie kobiety wspieram w zmianach zawodowych i przechodzeniu z etatu na swoje – to nie dlatego, że mężczyźni takiego wsparcia nie potrzebują. Tylko dlatego, że kobiety potrzebują tego wsparcia bardziej, a na pewno w innej formie.

Jeśli przyjdzie do mnie mężczyzna z dylematami podobnymi do tych, z jakimi mierzą się kobiety, z przyjemnością i jemu posłużę wsparciem w zmianach. Jednak zwykle te dylematy mamy zupełnie inne. Jako kobiety oprócz wsparcia stricte biznesowego, jak tworzenie biznesplanów, strategii biznesowych, prowadzenie badań rynkowych itd., często potrzebujemy pracy u podstaw, pracy ze swoją mentalnością i radzeniem sobie z reakcjami otoczenia.

Mężczyźni tę pracę domową mają odrobioną, bo przedsiębiorczość mężczyzn istnieje od setek lat i jest szeroko wspierana społecznie. Przedsiębiorczość kobiet to zjawisko stosunkowo nowe, wciąż jeszcze pod wieloma względami nieoswojone.

DLATEGO WSPIERANIE PRZEDSIĘBIORCZOŚCI KOBIET JEST TAKIE WAŻNE.

I dlatego tak się cieszę, że mogę mieć w tym swój udział.

2 Comments

  1. Cieszę się, że poruszasz kwestię wspierania przedsiębiorczości kobiet. To ważny temat i chociaż coraz więcej się o tym mówi, to wciąż wiele kobiet ma trudność z tym, by działać w biznesie (jeśli tylko jest w nich taka potrzeba i gotowość), co wiąże się z wieloma czynnikami, głównie związanymi z kulturą, która nas ukształtowała. Ja sama podobnie jak Ty miałam i mam to szczęście, że mam wspierające środowisko i ruszenie z własnym biznesem było ułatwione. Mam nadzieję, że z czasem coraz więcej kobiet będzie mieć takie środowisko, a nawet jeśli nie, to będą spotykać na swojej drodze kobiety takie jak Ty – które pomogą im wyzwolić ich przedsiębiorczy potencjał, by mogły się realizować w zgodzie ze sobą.

    1. Dario, dziękuję za Twój komentarz. Dobrze słyszeć, że jest nas więcej i że coraz więcej z nas też może liczyć na wsparcie ludzi wokół 🙂 Podoba mi się Twoje określenie „wyzwolić przedsiębiorczy potencjał” – o to dokładnie mi chodzi i myślę, że o to też chodzi w działaniach wspierających przedsiębiorczość kobiet. Nie żeby zmuszać je do tego, by były przedsiębiorcze, ale by były świadome, że jeżeli tylko zechcą, to mogą być i ten potencjał realizować 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *